Serwis IT – tworzenie stron internetowych, SEO i grafika

Umowa na wykonanie strony internetowej – co musi zawierać?

4 listopada 2026 · Prawo · 9 min czytania
Umowa na wykonanie strony internetowej – co musi zawierać?

Rozpoczęcie projektu nowej witryny firmowej to moment pełen entuzjazmu, ale dla wielu przedsiębiorców staje się on początkiem drogi przez mękę z powodu braku odpowiednich zapisów formalnych. Prawidłowo skonstruowana umowa na wykonanie strony internetowej stanowi fundament bezpieczeństwa obu stron, definiując nie tylko to, co ma zostać stworzone, ale przede wszystkim, jak przebiegnie proces reklamacji czy przekazania własności. W naszej codziennej pracy w Serwis IT często analizujemy dokumenty, które są zbyt ogólne, co w razie konfliktu pozostawia zleceniodawcę z niedziałającym kodem i pustym portfelem.

Podejście „jakoś to będzie” przy inwestycjach rzędu kilku czy kilkunastu tysięcy złotych bywa zgubne. Dokument ten nie jest jedynie formalnością dla księgowości, lecz precyzyjną instrukcją obsługi relacji między programistą a klientem. Musimy zadbać o detale, o których początkujący twórcy zapominają: od wersji PHP na serwerze, przez dostępność plików źródłowych grafiki, aż po kwestie utrzymania technicznego po premierze. Poniżej przedstawiamy szczegółowe zestawienie elementów, które sprawią, że proces wdrożenia przebiegnie sprawnie i bez niepotrzebnego stresu.

Warto zrozumieć, że strona WWW to produkt złożony, łączący w sobie kod programistyczny, design, teksty marketingowe oraz infrastrukturę serwerową. Każdy z tych elementów wymaga osobnego podejścia w kontrakcie. Jeśli pominiemy kwestię przeniesienia majątkowych praw autorskich, możemy obudzić się w sytuacji, gdzie posiadamy stronę, ale nie możemy jej legalnie modyfikować u innego wykonawcy. Przygotowaliśmy to opracowanie, aby uchronić Państwa przed najczęstszymi błędami prawnymi i technicznymi.

Precyzyjny opis przedmiotu umowy i zakres prac

Największym błędem, z jakim się spotykamy, jest wpisanie w dokumencie zdania typu „Wykonawca zobowiązuje się do stworzenia strony internetowej dla Zleceniodawcy”. To prosta droga do konfliktu. Precyzyjna umowa na wykonanie strony internetowej musi zawierać załącznik w postaci specyfikacji funkcjonalnej. Musimy tam określić liczbę podstron, obecność wersji językowych czy integrację z zewnętrznymi systemami takimi jak bramki płatności, systemy CRM lub narzędzia do e-mail marketingu.

Zalecamy, aby specyfikacja zawierała listę konkretnych widoków do zaprojektowania. Jeśli strona ma posiadać panel administracyjny (CMS), należy wskazać, czy jest to rozwiązanie autorskie, czy popularny system open-source. W przypadku systemów otwartych warto doprecyzować zakres modyfikacji szablonu. Często dochodzi do nieporozumień, gdy klient oczekuje unikalnej grafiki, a otrzymuje lekko zmieniony gotowiec za 200 zł. I to właśnie w tym miejscu należy postawić granicę między pracą kreatywną a czystym wdrożeniem technicznym.

Oprócz samej budowy witryny, zakres powinien obejmować również prace dodatkowe, które często są traktowane jako oczywiste, choć wcale takie nie są. Mowa o optymalizacji pod kątem szybkości ładowania, wdrożeniu podstawowych tagów SEO, instalacji certyfikatu SSL czy konfiguracji analityki. Bez wypunktowania tych elementów, programista może oddać stronę, która technicznie działa, ale jest niewidoczna dla wyszukiwarek i niezabezpieczona przed atakami.

Harmonogram i etapy realizacji projektu

Projektowanie serwisów WWW to proces rozłożony w czasie. Podział na etapy pozwala kontrolować postępy i ułatwia rozliczenia finansowe. Zazwyczaj stosujemy model płatności częściowych, gdzie każda transza jest uwalniana po zaakceptowaniu konkretnego kamienia milowego. Ale harmonogram musi być realistyczny i uwzględniać czas na poprawki oraz dostarczenie materiałów przez klienta. Bo to właśnie brak zdjęć czy tekstów od zleceniodawcy jest najczęstszą przyczyną opóźnień.

  1. Etap analityczny i makiety – przygotowanie struktury logicznej strony (UX), czas trwania: 7–14 dni.
  2. Projekt graficzny – stworzenie wizualizacji strony głównej i kluczowych podstron, czas trwania: 10–21 dni.
  3. Prace programistyczne (kodowanie) – zamiana grafiki na działający kod HTML/CSS/JS oraz wdrożenie CMS, czas trwania: 14–45 dni.
  4. Testy i poprawki – weryfikacja poprawności wyświetlania na urządzeniach mobilnych, czas trwania: 7 dni.
  5. Wdrożenie produkcyjne – przeniesienie strony na serwer docelowy i ostateczna konfiguracja, czas trwania: 2–3 dni.

Warto zapisać, że każdy etap kończy się protokołem odbioru. Taki dokument zamyka dany fragment prac i uniemożliwia wracanie do kwestii graficznych, gdy jesteśmy już na etapie kodowania. Ustalenie jasnych terminów chroni obie strony przed niekończącymi się poprawkami, które potrafią wydłużyć proces z dwóch miesięcy do pół roku. I pamiętajmy o określeniu czasu na odpowiedź – jeśli klient nie odniesie się do projektu w ciągu np. 5 dni roboczych, etap uznaje się za zaakceptowany milcząco.

Przeniesienie praw autorskich i własność intelektualna

To prawdopodobnie najważniejszy fragment dokumentu z punktu widzenia prawnego. Strona internetowa jest utworem w rozumieniu prawa autorskiego. Jeśli umowa na wykonanie strony internetowej nie zawiera jasnego zapisu o przejściu majątkowych praw autorskich na zleceniodawcę, to po zapłaceniu faktury firma nadal nie jest pełnoprawnym właścicielem kodu czy grafiki. Wykonawca może wtedy teoretycznie zabronić edycji kodu przez inną agencję.

Zapis musi precyzować pola eksploatacji. Powinny one obejmować możliwość utrwalania, zwielokrotniania, wprowadzania do pamięci komputera oraz, co najważniejsze, dokonywania opracowań i modyfikacji. U nas w Serwis IT zawsze rekomendujemy, aby przeniesienie praw nastąpiło z chwilą zapłaty całości wynagrodzenia. Dzięki temu wykonawca ma zabezpieczenie finansowe, a klient zyskuje pewność, że po uregulowaniu należności projekt należy w pełni do niego.

Projektowanie stron to nie tylko pisanie kodu, to tworzenie narzędzia biznesowego, które musi być w pełni własnością klienta, by mógł on swobodnie skalować swój biznes bez obaw o blokady licencyjne. Tomasz, administrator serwisu Serwis IT, od 2012 roku projektuje strony i prowadzi kampanie SEO dla firm

Dodatkowo należy zwrócić uwagę na licencje osób trzecich. Jeśli programista korzysta z płatnych wtyczek, fontów czy zdjęć z banków stockowych, musi przekazać informacje o ich licencjach lub dowody zakupu. Często zdarza się, że agencje używają własnych bibliotek kodu – w takim przypadku powinny one udzielić niewyłącznej, wieczystej i nieodwołalnej licencji na korzystanie z tych fragmentów w ramach danej witryny. Bez tego późniejsza migracja na inny serwer może okazać się prawnym koszmarem.

Hosting, domena i utrzymanie techniczne

Kwestie infrastrukturalne często są pomijane, co generuje problemy przy starcie projektu. Trzeba ustalić, kto odpowiada za zakup serwera i rejestrację domeny. Najbezpieczniejszym rozwiązaniem dla klienta jest sytuacja, w której to on jest abonentem domeny i właścicielem konta hostingowego, a wykonawcy udziela jedynie dostępów technicznych. Unikamy w ten sposób scenariusza, w którym agencja znika z rynku, a my tracimy dostęp do własnego adresu WWW.

W kontrakcie warto określić minimalne wymagania techniczne serwera. Strona zbudowana w nowoczesnych technologiach może wymagać konkretnej wersji bazy danych lub odpowiedniego limitu pamięci RAM. Jeśli wykonawca zapewnia własny hosting, należy sprawdzić parametry SLA (Service Level Agreement), czyli gwarantowany czas dostępności usługi w skali roku. Zazwyczaj standardem jest 99,9%, co oznacza, że dopuszczalna przerwa w działaniu to zaledwie kilka godzin rocznie.

Usługa Właściciel / Abonent Orientacyjny koszt roczny (netto)
Domena .pl Zleceniodawca 50 – 150 zł
Hosting współdzielony Zleceniodawca 200 – 600 zł
Certyfikat SSL (standard) Zleceniodawca 0 – 100 zł
Opieka techniczna (opcjonalnie) Wykonawca 1200 – 5000 zł

Kolejnym aspektem jest wsparcie po wdrożeniu. Strona internetowa to żywy organizm, który wymaga aktualizacji systemów CMS i wtyczek ze względów bezpieczeństwa. Dobra umowa na wykonanie strony internetowej powinna precyzować, czy wykonawca zapewnia okresową konserwację, czy też każda interwencja po oddaniu projektu będzie wyceniana osobno. Często spotykamy się z problemami, gdy po aktualizacji PHP przez hosting, witryna przestaje działać, a wykonawca żąda wysokich stawek za „naprawę” czegoś, co powinno być przewidziane w ramach opieki.

Gwarancja, rękojmia i usuwanie błędów

Błędy w kodzie mogą ujawnić się dopiero po kilku tygodniach intensywnego użytkowania przez internautów. Dlatego zapisy o gwarancji są niezbędne. Standardowy okres gwarancyjny w branży IT to od 6 do 12 miesięcy. W tym czasie wykonawca zobowiązuje się do bezpłatnego usuwania wad, które wynikają z jego błędów programistycznych. Ważne jest jednak rozróżnienie wady od nowej funkcjonalności – zmiana koloru przycisku po miesiącu to nie błąd, lecz nowa prośba, za którą programista ma prawo wystawić fakturę.

Należy również zdefiniować czas reakcji na zgłoszenie. Błędy krytyczne, uniemożliwiające np. złożenie zamówienia w sklepie, powinny być naprawiane w ciągu kilku godzin. Błędy drobne, estetyczne, mogą czekać kilka dni roboczych. Ale uwaga: gwarancja zazwyczaj wygasa, jeśli klient lub osoby trzecie wprowadzą samodzielne zmiany w kodzie źródłowym. To uczciwe postawienie sprawy – programista nie może odpowiadać za błędy spowodowane przez kogoś innego.

Rękojmia wynika bezpośrednio z przepisów Kodeksu cywilnego i chroni przedsiębiorców w relacjach B2B, o ile nie została w kontrakcie wyłączona. Warto jednak doprecyzować procedurę zgłaszania usterek. Ustalenie, że komunikacja odbywa się drogą mailową na konkretny adres, pozwala uniknąć chaosu i sporów o to, czy informacja o awarii dotarła do wykonawcy w sobotę wieczorem, czy w poniedziałek rano.

Kary umowne i warunki rozwiązania współpracy

Kary umowne to temat kontrowersyjny, ale konieczny dla dyscypliny projektu. Najczęściej stosuje się je za opóźnienia w realizacji poszczególnych etapów z winy wykonawcy. Przykładowo może to być 0,1% wartości etapu za każdy dzień zwłoki. Z drugiej strony, wykonawca może zabezpieczyć się karą za brak dostarczenia materiałów przez klienta, co blokuje jego zasoby ludzkie. Kary powinny być symetryczne i rozsądne, aby nie zniszczyć relacji biznesowej już na starcie.

Istotnym punktem jest możliwość odstąpienia od zobowiązań. Musimy przewidzieć, co się stanie, jeśli projekt utknie w martwym punkcie. Zazwyczaj dopuszcza się rozwiązanie umowy, gdy jedna ze stron rażąco narusza jej postanowienia, np. wykonawca nie dostarcza żadnych efektów prac przez 30 dni. W takim przypadku należy uregulować kwestię zwrotu zaliczek oraz przekazania dotychczasowych efektów pracy. Bo nawet niedokończony kod ma swoją wartość i może zostać przejęty przez innego specjalistę.

I wreszcie kwestia poufności. W trakcie prac wykonawca często zyskuje dostęp do wrażliwych danych firmy, cenników czy planów marketingowych. Zapis o NDA (Non-Disclosure Agreement) wewnątrz głównego kontraktu chroni tajemnicę przedsiębiorstwa. Określenie wysokiej kary za wyciek danych do konkurencji jest standardem w profesjonalnych relacjach IT.

Najczęstsze pytania

Czy zaliczka i zadatek to to samo?

Nie, różnica jest zasadnicza. Zaliczka jest zwrotna w przypadku rozwiązania umowy przez którąkolwiek ze stron. Zadatek natomiast, zgodnie z polskim prawem, daje większą ochronę. Jeśli zleceniodawca zrezygnuje, zadatek przepada na rzecz wykonawcy. Jeśli to wykonawca nie wywiąże się z zadania, klient może żądać zwrotu zadatku w podwójnej wysokości. Zazwyczaj w branży IT stosuje się zaliczki w wysokości 20–40% wartości projektu.

Co jeśli wykonawca użył darmowego szablonu, a zapłaciłem za autorski projekt?

Jeśli w specyfikacji widnieje zapis o „autorskim projekcie graficznym”, a otrzymaliśmy gotowy szablon z marketu za 50 dolarów, mamy do czynienia z niewykonaniem przedmiotu umowy. W takiej sytuacji można żądać obniżenia ceny lub poprawy dzieła. Dlatego tak ważne jest dołączenie do dokumentacji wizualizacji (mockupów) przed rozpoczęciem kodowania.

Czy muszę płacić za poprawki po zakończeniu prac?

To zależy od definicji poprawki. Jeśli coś nie działa zgodnie ze specyfikacją (np. formularz nie wysyła maili), wykonawca musi to naprawić w ramach gwarancji. Jeśli jednak po miesiącu uznamy, że chcemy dodać nową sekcję na stronie głównej lub zmienić strukturę menu, będzie to traktowane jako nowe zlecenie płatne według stawki godzinowej, która zazwyczaj wynosi od 100 do 250 zł netto.

Kto jest właścicielem domeny po zakończeniu współpracy?

Abonentem domeny zawsze powinien być zleceniodawca. Jeśli agencja zarejestrowała domenę na swoje dane, musi dojść do procedury cesji (przekazania praw). Jest to kluczowe, ponieważ domena to adres Państwa firmy w sieci i jej utrata może oznaczać konieczność budowania widoczności w Google od zera. Zawsze sprawdzajmy dane w bazie WHOIS po zakupie adresu.

« wróć na bloga